Czy fotogrametria może dawać lepsze rezultaty niż skaner 3D?

Dzisiaj chcemy się podzielić ciekawym projektem, który został zrealizowany przy okazji zabawy z fotogrametrią przy budowie mojego domu. Stanąłem przed koniecznością sprawdzenia równości podbetonu, na którym miał zostać ułożony styropian, a na nim ogrzewanie podłogowe. Jak wiadomo, im równiejsze podłoże - tym lepiej. Oczywiście można to było pomierzyć wieloma metodami:
- niwelatorem
- tachimetrem
- skanerem 3D
- długą łatą i miarką
i pewnie można by wymienić jeszcze kilka możliwości... ale po co?
Mnie zaintrygował artykuł, który wpadł niedawno w moje ręce, gdzie autor udowadniał, że z fotogrametrii można wyciągnąć lepsze rezultaty niż z profesjonalnego skanera 3D. Ciekawość wzięła górę. W efekcie wykonane zostało fotogrametryczne opracowanie betonu.
Dokładność modelu wyniosła 0.0001m czyli inaczej mówiąc - 1mm!!!
Wielu nie dowierza, że jest to możliwe, ale jednak.
Technika, którą wykorzystujemy, daje lepsze rezultaty niż skaner 3D.
Dlaczego?
Otóż bez względu na to, jak drogi kupimy sprzęt mierniczy, to w przypadku pomiaru punktu pod ostrym kątem spotkamy się ze zjawiskiem "ślizgania się" wiązki lasera po powierzchni.
W przypadku, gdy powierzchnia jest chropowata, problem jest mniejszy (ale też występuje), z kolei gdy mamy do czynienia z powierzchniami gładkimi, odblaskowymi, problem jest bardzo odczuwalny.
W przypadku fotogrametrycznego opracowania, problem ten nie występuje, ponieważ zdjęcia są wykonane z różnych miejsc, i do obliczeń bierzemy pod uwagę tylko właściwe fragmenty obrazu.

Na podstawie modelu, wraz z kierownikiem budowy opracowaliśmy plan wyrównania posadzki, który został zrealizowany w kolejnych dniach budowy.

 

Comments are closed.